Kompletny plan strony usługowej: od pierwszego wejścia, przez formularz i rozmowę wstępną, aż po decyzję. Wszystko spięte w jedną ścieżkę, w której to wartość rozmawia z klientem, zanim zacznie patrzeć na cenę.
Rynek nauki angielskiego jest ogromny i bardzo konkurencyjny. Człowiek, który do Ciebie trafia, ma w głowie kilka obaw naraz: „czy to nie za drogo?", „czy znowu będę się uczyć latami i nic?", „czy to nie będą zajęcia ze studentką?". Jeśli zostawimy go z tymi obawami sam na sam – odpada.
Dlatego nie budujemy „ładnej strony ze zdjęciami". Budujemy lejek – ścieżkę, która prowadzi człowieka krok po kroku i na każdym etapie odpowiada na konkretną obawę, zanim ją zdąży wypowiedzieć. Zanim ktoś w ogóle wypełni formularz, ma już być nakręcony, że to właściwa droga.
Strona ma też mówić to, co dziś gubisz w prywatnych rozmowach: że za Tobą stoi firma i zespół doświadczonych lektorek, że efekty są szybkie, że to inwestycja, a nie zakupy w sklepie po najniższej cenie. I robi to tak, żeby nie wyglądała jak każda inna strona – „next, thank you, next".
Najpierw skupiamy się na lejku (strona sprzedażowa → formularz → onboarding → rozmowa). To on zarabia. Redesign strony głównej i sklepu robimy w drugim kroku – gdy mamy już jeden, spójny system wizualny, reszta idzie szybciej i taniej.
Tak wygląda droga jednej osoby – od momentu, gdy trafia z rolki, reklamy czy polecenia, aż do decyzji. Po prawej widać „boczną ścieżkę" mailową dla tych, którzy nie powiedzą „tak" od razu – żeby nikt nie był osobą straconą.
Cała narracja, od pierwszego ekranu po ostatni mail, kręci się wokół celu klienta – nie wokół poziomu A/B/C. „Ania w 3 miesiące dostała pracę" i człowiek sam sobie ustawia ramę: „skoro tylu osobom udało się w kilka miesięcy, to u mnie też nie będzie 5 lat".
To tutaj człowiek „dojrzewa" do decyzji. Pokazujemy duety i tria, opinie, wideo z Tobą i z lekcji, oraz to, dlaczego u Ciebie jest inaczej. Cena pojawia się dopiero wtedy, gdy widz rozumie już wartość – i jest pokazana jako inwestycja w rozwój i oszczędność czasu, z lekcją próbną i tańszymi pakietami jako naturalnym krokiem dalej.
Formularz zostaje w Twoim ekosystemie – człowiek nie wychodzi na zewnątrz, a pod nim masz kontakt na wszelki wypadek. Zostajemy przy Google Forms, jeśli sprawdzi się najlepiej (jest intuicyjny i darmowy), ale osadzamy go na Twojej stronie i szukam opcji, żeby łapać adres e-mail, nawet gdy ktoś nie dokończy – szkoda tracić te dane. Trzymamy liczbę pytań w ryzach: za dużo pytań = tracimy ludzi.
Po wypełnieniu człowiek trafia na stronę, gdzie czeka krótkie wideo od Ciebie („super, że wypełniłeś – teraz wybierz poniżej termin naszej rozmowy") i osadzony kalendarz. Proponuję cal.com (darmowy): wstawiamy go na stronę, ustawiasz np. 15-minutki tylko w wybrane dni i godziny, a jeśli w prywatnym kalendarzu coś sobie wpiszesz w danym slocie – rezerwacja na ten termin sama się wyłącza. Przypomnienia i SMS-y też ustawia się tu, żeby ludzie nie blokowali miejsc i nie znikali.
To nie egzamin „czy jesteś A czy B". To rozmowa o tym, co chce osiągnąć i jaka forma nauki będzie u niego najlepsza. Tu pokazujesz, że indywidualne to nie jedyna (ani często najlepsza) droga – para czy trio bywają lepsze, bo to naturalna interakcja, a Ty świetnie dobierasz ludzi. Tu też sprzedajesz pakiety i – jeśli wyczuwasz vibe – umawiasz od razu na pełnopłatną lekcję próbną z dopasowaną lektorką (klient poznaje lektorkę, a Ty dostajesz potwierdzenie matchu w parze/trio).
Wybór pakietu, stały grafik. A jeśli ktoś nie zdecyduje się od razu – nie odpuszczamy: trafia do sekwencji mailowej, która przez kilka tygodni grzeje go historiami sukcesu i delikatnie domyka obiekcje. Problem i tak będzie miał za miesiąc czy dwa – chcemy być wtedy pierwsi w głowie.
Kolejność sekcji nie jest przypadkowa – prowadzi czytelnika dokładnie tak, jak Ty prowadzisz go w rozmowie: od jego problemu, przez dowód, że to działa, aż po cenę widzianą jako inwestycja.
Większość metod, z których ludzie korzystają, w ogóle nie uczy mówienia. Na stronie nazywamy je wprost i tłumaczymy, dlaczego są nieefektywne – żeby człowiek zrozumiał, że problem nie leży w nim:
Efekt jest zawsze ten sam: lata mijają, wiedza rośnie, a swoboda mówienia – nie. U nas jest odwrotnie: mówisz od pierwszych zajęć, dostajesz realny feedback i pracujesz wyłącznie pod swój cel.
„To nie jest kolejna strona ze zdjęciami i pierdzeniem. To ona mnie tu przyciąga, ale stoi za nią szkoła i konkretny zespół. Tu jest atmosfera i więź – ale też wymaganie i robota. To miejsce, gdzie naprawdę coś wyciągnę."
Trzy nagrania i jeden schemat rozmowy. Nie czytaj słowo w słowo – to punkty, które masz „zaliczyć". Cały czas pracuje na to, że Nelly jest fajna, że jest atmosfera i że podejście jest inne.
To wstępna propozycja tego, co powinno znaleźć się na wideo. Finał ustalimy, gdy zobaczę opinie – co realnie było dla ludzi istotne i przełomowe. Pod to dopasujemy treść nagrań, żeby mówiły dokładnie to, co rezonuje z Twoimi klientami.
Dwie grupy: przypominające (żeby nie było pustych slotów na rozmowie) i sekwencja nurture (dla osób, które nie decydują się od razu). Wszystkie podpinamy pod Twój MailerLite – każda osoba trafia do własnej sekwencji, więc dokładnie widzisz, kto na jakim etapie jest.
Cześć [Imię],
mamy termin – [data, godz.]. Cieszę się!
Tak żebyś wiedział(a), czego się spodziewać: to nie egzamin i nie będę Cię przepytywać z poziomu. Chcę poznać Twój cel i razem zastanowić się, jaka forma nauki da Ci najszybszy efekt. Zarezerwuj sobie ok. 15 minut w spokoju.
Do usłyszenia,
Nelly
PS Gdyby coś wypadło, po prostu przełóż termin w kalendarzu – link masz poniżej.
Cześć [Imię],
przypominam, że jutro o [godz.] mamy naszą rozmowę. Pomyśl przez chwilę nad jednym: gdzie chciał(a)byś być z angielskim za 3 miesiące? Od tego zaczniemy.
Do jutra!
Nelly
Cześć [Imię], za godzinę nasza rozmowa. Link: [link]. Do usłyszenia! – Nelly
(ten sam komunikat ustawiamy jako SMS w cal.com – najskuteczniej tnie no-show)
Poniżej pierwszy mail w komplecie, żebyś czuła ton i styl. Kolejne pokazuję jako plan tematów – pełne treści piszę i dopracowuję na etapie wdrożenia.
Cześć [Imię],
dzięki za rozmowę / za wypełnienie formularza. Wiem, że decyzja o nauce „na poważnie" to nie jest coś, co podejmuje się w 5 minut – i to jest okej.
Chcę tylko, żeby zostało w głowie jedno: u nas nie chodzi o lata kucia. Chodzi o Twój konkretny cel i o to, żeby efekt był szybko widoczny. Przez najbliższe dni podeślę Ci kilka historii ludzi, którzy byli dokładnie tam, gdzie Ty teraz.
Trzymam kciuki,
Nelly
PS Gdy poczujesz, że to dobry moment – umów rozmowę tutaj: [link].
Kolejne maile w sekwencji – 8 maili rozłożonych na 2 miesiące (propozycja tematów, każdy z PS-em prowadzącym do rozmowy):
Sekwencja siedzi w Twoim MailerLite. Osoba z formularza wpada do swojej dedykowanej sekwencji, a Ty w panelu widzisz, kto otworzył, kto kliknął, kto już umówił rozmowę. Maile przypominające idą automatycznie z cal.com (mail + SMS).
Opinie to paliwo całego lejka. Mając mocne opinie, łatwiejsza będzie i strona onboardingowa, i maile – bo mamy o czym pisać. Dlatego zacznij je zbierać od teraz.
Spotykasz się z kursantem na wideo, zadajesz pytania, on opowiada – a my później montujemy tak, że Ciebie (zadającej pytania) nie widać, zostaje sama wypowiedź. Z rozmowy wychodzi dużo naturalniej niż z pisania, a na stronie działa rewelacyjnie i znów buduje „z Nelly jest fajna atmosfera".
Dostosuj je do konkretnej osoby – jeśli znasz jej historię (np. że straciła i odzyskała pracę), nawiązuj wprost.
Jeśli ktoś sam powie, że cieszy się, że trafił na doświadczoną lektorkę, a nie studentkę – to złoto. Główną obiekcję rozbraja wtedy klient, a nie Ty. My na stronie piszemy tylko o doświadczonej kadrze, a twardo wybrzmiewa to z jego ust.
Żeby ruszyć pełną parą, zbierz to (część możesz wrzucać na bieżąco na wspólny dysk):
Rozpisuję wszystko osobno, żebyś widziała pełny kształt pracy. Sama strona to nie tylko grafika – wchodzi w to badanie rynku, analiza konkurencji i zaprojektowanie każdej sekcji. Rdzeń to strona z lejkiem (to ona zarabia), a dodatki – maile – wyceniam oddzielnie. Punkty na scenariusze wideo i pytania do opinii wchodzą w cenę.
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Rdzeń lejka | |
Strona sprzedażowa
|
4 100 zł |
Strona onboardingowa
|
800 zł |
Formularz + integracja
|
600 zł |
| Dodatki (treści lejka) | |
Sekwencja mailowa nurture
|
1 600 zł |
Maile przypominające o rozmowie
|
400 zł |
Punkty na scenariusze i pytania do opinii
|
w cenie |
| Razem | 7 500 zł |
Możliwość rozłożenia płatności 50/50.
Najpierw stawiamy stronę sprzedażową z mocnymi opiniami. Gdy mamy świetne opinie, łatwiejsza będzie i strona onboardingowa, i maile – bo mamy o czym pisać. Reszta to kwestia spójnego rozłożenia tego, co już o Twoim biznesie wiemy.